Nowa ustawa nałoży na deweloperów szereg obowiązków. Związany z tym wzrost kosztów może się odbić na cenach mieszkań

Nowa ustawa nałoży na deweloperów szereg obowiązków. Związany z tym wzrost kosztów może się odbić na cenach mieszkań

Sejm przyjął w czwartek tzw. ustawę deweloperską, która czeka teraz na podpis prezydenta. Nowe przepisy, zakładające m.in. utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, mają zwiększyć ochronę nabywców lokali, ale nałożą też szereg nowych obowiązków na deweloperów, których czeka w związku  tym wzrost kosztów prowadzenia działalności. – W skrajnych przypadkach może to nawet doprowadzić do zakończenia działalności przez deweloperów. Jest obawa, że ustawa uderzy w najmniejsze podmioty – mówi radca prawny Wiktor Kotiuk.

– Na deweloperów zostanie nałożonych wiele nowych obowiązków. Przede wszystkim ustawodawca chce kompleksowo uregulować cały proces nabywania mieszkań i domów jednorodzinnych, począwszy od zawierania umów rezerwacyjnych po przeniesienie własności lokali. Nowością jest m.in. uregulowanie umowy rezerwacyjnej – ustawa określa, jakie elementy powinna ona zawierać oraz maksymalną wysokość kwoty, jaką deweloper może przyjąć z tego tytułu, czyli 1 proc. wartości lokalu – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Wiktor Kotiuk, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii Grzechowiak Kotiuk Radcowie Prawni.

W czwartek Sejm przyjął przygotowaną przez UOKiK tzw. ustawę deweloperską, czyli ustawę o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Jedną z najważniejszych zmian, które wprowadzi, będzie utworzenie DFG, z którego – w przypadku upadłości dewelopera – klientom będą zwracane środki (powyżej kwoty gwarantowanej przez BFG, czyli 100 tys. euro). Duże zmiany będą też dotyczyć zasad prowadzenia mieszkaniowych rachunków powierniczych (MRP). Służą one gromadzeniu wpłat klientów. Mogą być zamknięte (kiedy bank wypłaca pieniądze deweloperowi dopiero po przeniesieniu własności na nabywcę) lub otwarte (pieniądze są wypłacane w miarę postępu budowy).

W tej chwili większość deweloperów stosuje otwarty mieszkaniowy rachunek powierniczy bez dodatkowych zabezpieczeń w postaci gwarancji ubezpieczeniowej czy bankowej. Nowa ustawa wprowadzi większy nadzór nad wydatkowaniem środków z MRP.

– Wypłaty z niego będą dokonywane po realnym zakończeniu danego etapu inwestycji i po kontroli dokonanej przez bank. I tutaj nowość, mianowicie bank przed dokonaniem takiej wypłaty będzie musiał sprawdzić, czy deweloper należycie rozliczył się ze swoimi wykonawcami i podwykonawcami, czy nie zalega z podatkami i innymi opłatami. To oznacza, że bank będzie musiał posiłkować się osobami posiadającymi uprawnienia budowlane w celu sprawdzenia, czy wpisy w dzienniku budowy faktycznie odpowiadają rzeczywistości – mówi partner zarządzający w kancelarii Grzechowiak Kotiuk Radcowie Prawni. – Jest to dość kontrowersyjne, że specjalista budowlany z ramienia banku będzie kontrolował, czy kierownik budowy, odpowiadający karnie za swoje oświadczenia, faktycznie złożył prawdziwe oświadczenia do dziennika budowy.

Istotną zmianą jest też to, że do tej pory ostatnia wypłata z rachunku powierniczego była dokonywana przez bank na rzecz dewelopera po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie inwestycji. Nowe przepisy zakładają natomiast, że będzie ona dokonywana dopiero po okazaniu aktu notarialnego dotyczącego przeniesienia własności lokalu.

– Ta zmiana też budzi duże kontrowersje, ponieważ w praktyce wielokrotnie się zdarza, że klienci – z uwagi na problemy losowe czy swoją niefrasobliwość – nie stawiają się do aktów notarialnych. Z kolei wtedy deweloper, zanim odstąpi od umowy, musi ich wzywać do stawiennictwa, wyznaczając na to 60-dniowy termin. To jest w branży dość duże opóźnienie, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że deweloper sfinansował praktycznie całą budowę inwestycji i czeka na swoje środki – wyjaśnia radca prawny.

UOKiK ocenił, że dotychczasowe zabezpieczenia interesów klientów w przypadku upadłości dewelopera są niewystarczające i wciąż duże jest ryzyko utraty zarówno wpłaconych środków finansowych, jak i nieruchomości. Dlatego na mocy ustawy zostanie powołany Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, na który deweloper będzie odprowadzał składkę od każdej wpłaty klientów na rachunek powierniczy. Pieniądze z DFG będą wypłacane w przypadku upadłości dewelopera, banku oraz odstąpienia klienta od umowy w określonych ustawą sytuacjach (np. z powodu wady istotnej).

Wysokość składki na DFG ma określić w rozporządzeniu minister do spraw budownictwa, ale obecnie przewidziane jest do 1 proc. w przypadku otwartych MRP i do 0,1 proc. w przypadku zamkniętych MRP. Warto zaznaczyć, że to stawki i tak bardzo kompromisowe w porównaniu z pierwszą propozycją (UOKiK proponował początkowo 5 proc. dla OMRP i 1 proc. dla ZMRP).

 Nowa ustawa deweloperska, jeżeli wejdzie w tym kształcie w życie, na co jest bardzo duża szansa, przede wszystkim znacząco zwiększy koszty operacyjne, czyli koszty prowadzenia działalności gospodarczej przez deweloperów. Co więcej, w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do zakończenia takiej działalności przez najmniejszych deweloperów – przestrzega Wiktor Kotiuk. – Zasadniczo zmienią się koszty związane z prowadzeniem rachunków powierniczych. Zmienią się też koszty administracyjne, wynikające choćby z potrzeby zatrudnienia nowych pracowników.

Część zmian obejmie także banki prowadzące rachunki powiernicze i kredytujące działalność deweloperów, co jednocześnie może oznaczać także wzrost kosztów takich kredytów. Przykładem może być nałożony ustawą na deweloperów obowiązek, by w chwili zawierania umowy deweloperskiej przedstawiali zgodę banku na tzw. bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu.

– Dotychczas odbywało się to tak, że deweloper dołączał taką zgodę do umowy przenoszącej własność na klienta. Natomiast teraz ta gwarancja musi być zawarta już przy umowie deweloperskiej. W oczywisty sposób wpłynie to na koszty kredytów bankowych, ponieważ znacząco zmienia się ryzyko banku udzielającego kredytowania – mówi partner w kancelarii Grzechowiak Kotiuk Radcowie Prawni.

Kolejna nowość w ustawie to uregulowanie umów z tzw. flipperami, czyli przedsiębiorcami, którzy zawierają z deweloperami umowy dotyczące nabycia lokali, a następnie za wynagrodzeniem przenoszą te umowy na zbywców, czyli na osoby fizyczne. Takie podmioty zostały de facto zrównane z deweloperami, a na jednych i drugich ustawa nałoży szersze obowiązki informacyjne, dotyczące m.in. przekazywania klientom prospektów informacyjnych.

 Prospektów informacyjnych też dotyczą kolejne zmiany, ponieważ ustawodawca nałożył jeszcze więcej obowiązków informacyjnych niż do tej pory, dotyczących zwłaszcza bardzo szczegółowych opisów zawartych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz wszelkich nieruchomościach i inwestycjach sąsiadujących z budową w odległości 100 m – podkreśla Wiktor Kotiuk.

Previous Drewniane domy w Polsce wciąż są rzadkim widokiem, ale ich popularność rośnie. Ich zaletą jest komfort użytkowania i energooszczędność
Next Bony mieszkaniowe i gwarancje wkładu własnego z dużym wpływem na rynek nieruchomości

Może to Ci się spodoba

Inwestorzy coraz większą grupą wśród kupujących mieszkania. Nie przejmują się spowolnieniem na rynku najmu

Inwestycje w zakup nieruchomości cieszą się w Polsce coraz większym powodzeniem. Udział inwestorów wśród klientów wrócił już do poziomów sprzed pandemii i to pomimo spowodowanego lockdownami zastoju w wynajmie studenckim czy turystycznym. – Dla inwestorów

Kameralne inwestycje mieszkaniowe zyskują w dobie pandemii. Konsumenci coraz częściej wybierają bliskość natury

Dla 52 proc. nabywców mieszkań najważniejszą cechą jest dostęp do własnej przestrzeni zewnętrznej, czyli ogródka lub tarasu. Kluczową do tej pory bliskość transportu publicznego wyprzedzają m.in. bliskość parku i jakość powietrza –

Bony mieszkaniowe i gwarancje wkładu własnego z dużym wpływem na rynek nieruchomości

Zapowiadane w Polskim Ładzie wsparcie państwa w zakupie mieszkania może tymczasowo spowolnić popyt na nowe nieruchomości. Klienci będą się wstrzymywać z kupnem do momentu uruchomienia bonów mieszkaniowych i gwarancji wkładu własnego. Wtedy popyt ponownie

Już 55 proc. imigrantów z Ukrainy chce kupić nieruchomość w Polsce

Zdecydowana większość Ukraińców jest zadowolona z pracy i jakości życia w Polsce, o czym świadczy m.in. to, że prawie połowa planuje zostać na stałe, a podobny odsetek zamierza sprowadzić do Polski swoją rodzinę. O

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź